Eduscience

Eduscience

Jak wygląda alczyk? To niewielki czarno-biały ptak na oko przypominający miniaturowego latającego pingwinka. Niektórzy mówią, że to skrzyżowanie pingwina z gołębiem ;-). Ten sympatyczny mieszkaniec mroźnej Arktyki najchętniej poluje na tłuste, dorodne ofiary (na zdjęciu – przysmak alczyka Calanus glacialis).

Alczyk jest najprawdopodobniej najliczniejszym ptakiem morskim półkuli północnej. Największe kolonie tego gatunku zlokalizowane są na Grenlandii i Spitsbergenie (np. w sąsiedztwie Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie).

 

Choć cechy takie jak ubarwienie i kształt ciała alczyka przywodzą na myśl pingwina, ptaki te nie są ze sobą spokrewnione. Ich podobieństwo jest efektem przystosowania zwierząt do życia w podobnych warunkach. Przy okazji zwracam uwagę, że alczyki żyją wyłącznie na półkuli północnej, natomiast pingwiny z jednym wyjątkiem (pingwin równikowy) są mieszkańcami półkuli południowej. Ptaki te nigdy nie spotykają się w naturze.

 

Alczyki odżywiają się w morzu, polując na zwierzęta planktonowe (zooplankton), głównie na duże i tłuste widłonogi z rodzaju Calanus, które są skorupiakami przypominającymi krewetki. Widłonogi żyją w toni wodnej, odcedzając z niej smakowite, drobniutkie organizmy planktonowe.

 

Największy przysmak alaczyków to Calanus glacialis żyjący w wodach arktycznych. Widłonóg ten jest wielki jak na widłonogi (osiąga ponad pół centymetra długości), a jego ciało obfituje w kaloryczny tłuszcz,  stanowiący około 40% objętości jego ciała.

 

Dzięki powyższym cechom Calanus glacialis jest idealnym celem alczyków, które z łatwością mogą go wypatrzeć w morskich otchłaniach, a po jego spałaszowaniu otrzymują dużą dawkę energii, co jest istotne, ponieważ koszty energetyczne życia alczyków są wysokie ze względu na energochłonny sposób ich lotu (intensywnie machają skrzydłami), konieczność odbywania długich wędrówek na żerowiska, nurkowanie po ofiary w lodowatej wodzie, przebywanie w surowych, polarnych warunkach.

 

Wiecie już dlaczego alczyk lubi jeść tłusto. Dlaczego jednak jego ulubiona ofiara – Calanus glacialis jest wielka i tłusta? Ogólna zasada mówi, że w wodach polarnych żyją większe i tłustsze gatunki zwierząt planktonowych niż ich krewniacy zasiedlający ciepłe wody.  

W lodowatej wodzie zwierzęta rosną bardzo wolno i długo dojrzewają. W efekcie żyją dłużej i są znacznie większe, zwłaszcza gdy je porównamy z mikrusami z ciepłych wód.

 

A dlaczego gatunki polarne są tłuste, podczas gdy pokrewne gatunki z ciepłych wód są chuderlawe? Jasne, że zwierzęta planktonowe żyjące w obszarach polarnych latem muszą zgromadzić w swoim organizmie zapasy tłuszczu na zimę. Kiedy nastanie długa, surowa zima i zapadnie noc polarna, słowem – kiedy nadejdą chłód, ciemność i głód – zgromadzony we własnym ciele tłuszcz będzie rezerwą substancji pokarmowych umożliwiającą zwierzęciu przetrwanie. Tymczasem żyjący w cieplejszych strefach klimatycznych zooplankton nie ma potrzeby „tuczenia się” na zimę, rzec by się nawet chciało Calanus glacialis – ten to dba o linię!

 

Tekst: dr Magdalena Puczko

Galeria zdjęć