Eduscience

Eduscience

Czy są drzewa, które bardziej od innych przyciągają wyładowania atmosferyczne? A może są też takie, które w czasie burzy są względnie bezpieczne?

Prawda jest taka, że drzewo (zwłaszcza rosnące samotnie) i jego najbliższa okolica to najgorsza kryjówka na czas burzy. Las również nie gwarantuje bezpieczeństwa, choć prawdopodobieństwo rażenia przez piorun w takim przypadku jest znacznie mniejsze. Statystyki obnażają ponurą prawdę – w pobliżu drzewa w czasie burzy zdarza się najwięcej wypadków, również tych śmiertelnych. Jest ich nawet więcej niż w przypadku zdarzeń na otwartej przestrzeni czy nad wodą (na podst. danych NOAA z lat 1959-2000, dla stanu Virginia: http://www.erh.noaa.gov/er/lwx/lightning/va-lightning.htm).

Ujemne ładunki (elektrony) tworzące grom, pędząc w dół, powodują rozprzestrzenianie się rozgałęzień aż do momentu, gdy któreś z nich dotknie powierzchni ziemi. Może to trwać od 0.01 do 0.1 sekundy. Sam strumień elektronów jest bezbarwny, a mimo to widzimy błyskawicę. Dlaczego? Piorun rozgrzewa powietrze, a ono podobnie jak inne substancje rozgrzane do temperatury przekraczającej 8000 stopni Celsjusza emitują światło czerwone, które z dalszym wzrostem temperatury przechodzi w barwę białą. Wyraźnie uzmysławia nam to fakt, że temperatura pioruna niekiedy przekracza nawet 25 000 st. Celsjusza, czyli czterokrotnie więcej niż temperatura na powierzchni Słońca. I czy tak potężna siła natury obdarzona jest wiedzą dendrologiczną?

Dawniej panował przesąd, że w czasie burzy należy unikać dębów, świerków i wierzb, a rozglądać się za bukami. Nie należy przestrzegać tej zasady. Piorun nie ma świadomości botanicznej i nie zastanawia się w jakie drzewo uderza. Zazwyczaj wybiera po prostu to najwyższe. Jednak w każdym przesądzie choćby odrobiny prawdy można się doszukać.

Statystycznie rzecz biorąc faktycznie to dęby najczęściej padają ofiarą piorunów, znacznie częściej niż buki. Wynika to z faktu, że kora dębów jest popękana, głęboko rzeźbiona. Podobnie kora świerków czy wierzb. Taka kora jest po prostu jest pełna szczelin, w których chętnie rozwijają się mchy i porosty. Te z kolei potrafią w czasie deszczu zakumulować bardzo duże ilości wilgoci, co sprzyja powstaniu korzystnej dla pioruna jonizacji powietrza. W czasie uderzenia pioruna woda zakumulowana przez drzewo oraz mchy i porosty w jednej chwili niemal eksplozyjnie wyparowuje. Towarzyszy temu często powstaniu głębokiego pęknięcia kory. Dlatego drzewa porażone piorunem są praktycznie do końca życia naznaczone specyficzną blizną. Natomiast w przypadku drzew o gładkiej korze, jak np. buki czy jesiony wyniosłe, woda deszczowa spływa w dół, ku ziemi kierowany jest również piorun. W efekcie nie wyrządzając drzewu poważniejszej widocznej szkody.

 

Tekst:

dr inż. Ewa Zaraś-Januszkiewicz

Galeria zdjęć

Wakacyjna lektura dla nauczycieli

Zachęcamy do wpisania na swoją wakacyjną listę lektur dwóch nowych raportów dotyczących edukacji przyrodniczej. To idealne lektury letnie dla tych wszystkich, którzy zainteresowani są nauczaniem STEM oraz wykorzystaniem gier w nauczaniu!

Czytaj więcej