Eduscience

Eduscience

Na hasło „wycieczka edukacyjna” wielu uczniów reaguje tak samo – wszystko tylko nie to! Kto chce jeździć na wycieczki po to, by się uczyć? Przecież w szkole mamy aż za dużo tego, na co dzień. My na początku zareagowaliśmy podobnie, jednak po przeczytaniu proponowanych tematów zajęć, w naszych głowach pojawiła się myśl, że może jednak będzie fajnie. I wiecie, co? Nie rozczarowaliśmy się.

Powitanie było wręcz wybuchowe. I to dosłownie! Naukowcy z firmy EduFun z niezwykłym poczuciem humoru zaprezentowali nam wybuchy o różnej głośności, pokazali sposób na deszcz oraz co stanie się z plastikową butelką wypełnioną wodą, do której dodamy ciekły azot. Pokazy wywołały w nas wielki entuzjazm i nie mogliśmy doczekać się kolejnych atrakcji. Były nimi lekcje dydaktyczne przeprowadzane przez tych samych naukowców, których mieliśmy okazję poznać na pokazie naukowo-wybuchowym.

Pierwszy temat zajęć kojarzy się z magią, przygodami Harrego Pottera w Hogwarcie, przepisem na miksturę gwarantującą długowieczność. Lekcja ta wprowadziła nas w „Tajemnice Alchemii”. Sami mieliśmy okazję wykonać różne mieszaniny związków chemicznych. W białych fartuchach poczuliśmy się jak prawdziwi naukowcy pracujących w laboratoriach.

Druga lekcja związana była z magnetyzmem i jego tajemnicami, które próbowaliśmy odkryć, budując własnoręcznie elektromagnesy. Sprawnie wykonaliśmy to zadanie i sprawdziliśmy ich siłę magnetyczną przyciągając śrubki. Pod koniec zajęć dostaliśmy małe upominki od EDUSCIENCE. Były to latarki, które bez obaw możemy zawsze używać, ponieważ zasilane są siłą naszych dłoni, nie ma w nich żadnych baterii.

Ostatnią atrakcją były udziały w piętnastominutowych warsztatach dotyczących różnych zagadnień naukowych. Przy każdym stanowisku animatorzy na różne sposoby starali się przekazać pewien zasób wiedzy, którą jak się później okazało już posiadaliśmy. Niektóre rzeczy były jednak dla nas nowe i niejasne, ale naukowcy szybko nam wytłumaczyli, co i jak. Mieliśmy okazję wyizolować swoje własne DNA, dowiedzieliśmy się, czym jest maszyna prawdopodobieństwa i jak niektóre ilustracje, grafiki robią psikusa naszemu mózgowi w postaci iluzji, a na warsztacie wodnym zgłębiliśmy tajniki związane z wodą, bez której nie byłoby życia na Ziemi. Nie obyło się również bez upominków dla najbardziej aktywnych osób, które zostały nagrodzone różnego rodzaju układankami.

Piknik edukacyjny opuszczaliśmy podekscytowani zdobytą wiedzą i nowymi doświadczeniami. Przez cały ten czas nikomu nie przyszło do głowy, że się uczy. Nauka przez zabawę jest najlepszym sposobem zdobywania wiedzy, bo jesteśmy zupełnie tego nieświadomi, że uczymy się nowych rzeczy. A dla licealistów takie sprytne przekazywanie wiedzy jest istotne. Siedząc nad książkami nigdy w tak szybki sposób nie nauczylibyśmy się tego wszystkiego. Stanowiło to miłą i przyjemną odskocznię od szkoły i wizji zbliżającej się matury, o której słyszymy na każdej lekcji. Zgodnie stwierdziliśmy, że chętnie jeszcze raz wzięlibyśmy w tym udział.  

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. TOW "Gryf Pomorski" w Chojnicach

Tekst - Sandra Gostomczyk

Foto - Adam Dabek

Co ma tundra do dwutlenku węgla?

Tundra to przykład biomu, czyli obszaru o określonym świecie roślinnym i zwierzęcym w danej strefie klimatycznej. Występuje głównie na półkuli północnej na obszarze Arktyki i pokrywa ok. 20% powierzchni Ziemi.

Czytaj więcej