Eduscience

Eduscience

Tundra to przykład biomu, czyli obszaru o określonym świecie roślinnym i zwierzęcym w danej strefie klimatycznej. Występuje głównie na półkuli północnej na obszarze Arktyki i pokrywa ok. 20% powierzchni Ziemi.

Długie i mroźne zimy, zjawisko nocy polarnej i stosunkowo krótki (do 60 dni) okres wegetacyjny powodują, że tundrę tworzą niskie i skarłowaciałe gatunki roślin oraz porosty. Płytkie gleby, ubogie w składniki mineralne (link: http://www.eduscience.pl/blogi/polska-stacja-polarna-hornsund-na-spitsbergenie/wpis/100) nie umożliwiają bujnego wzrostu roślinom, a obecność wieloletniej zmarzliny stanowi nieprzekraczalną barierę dla systemu korzeniowego, który jest dość płytki i mało rozwinięty. Dlatego w tundrze nie rosną drzewa (link: http://www.eduscience.pl/artyku%C5%82y/las-na-spitsbergenie-krzewinki-arktycznej-tundry), a wysokość roślin nie przekracza kilku centymetrów.

Ale jaką rolę w tym wszystkim pełni dwutlenek węgla (CO₂)?

Tundra jest jednym z największych „pochłaniaczy” dwutlenku węgla na Ziemi (ang. carbon dioxide sink). To inaczej biomasa, a więc materia organiczna (roślinna i zwierzęca) ulegająca biodegradacji (naturalnemu rozkładowi), która przyjmuje więcej dwutlenku węgla niż oddaje go do atmosfery.

Po co tundrze CO₂? Rośliny pobierają go, tak jak światło słoneczne i wodę. Bierze on udział w procesie fotosyntezy. Oddają go natomiast z powrotem do atmosfery, kiedy obumierają, a ich szczątki ulegają rozkładowi. Ale w Arktyce te naturalne procesy są znacznie spowolnione z powodu surowego klimatu.

Krótkie lato i długa mroźna zima utrudniają rozkład martwej materii organicznej, a szczątki roślin, które w wyniku ciągłego zamarzania i rozmarzania gruntu znalazły się w warstwie wieloletniej zmarzliny mogą pozostać tam nawet przez kilka tysięcy lat. To powoduje, że tundra zatrzymuje w sobie dwutlenek węgla, którego mniejsza ilość trafia do atmosfery.

W wyniku wzrostu temperatury na świecie oraz zmian klimatycznych gleby tundrowe rozmarzają coraz głębiej wraz z warstwą wieloletniej zmarzliny i na dłuższy czas, co powoduje szybsze rozkładanie się materii organicznej i uwalnianie większych ilości dwutlenku węgla do atmosfery.

Zdania są podzielone, jaki to będzie miało wpływ na nasze środowisko i czy ilość uwalnianego dwutlenku węgla, który jest jednym z gazów cieplarnianych, mogą przyspieszyć globalne ocieplenie. Według badań prowadzonych w ramach projektu Arctic Long-Term Ecological Research (LTER) w okolicy Jeziora Toolik na Alasce związki węgla mogą pozostać w glebie, a część z nich może być spożytkowana przez rośliny w fazie wzrostu.


Dagmara Bożek-Andryszczak



Źródła:

http://www.blueplanetbiomes.org/tundra.htm (dostęp: 02.02.2017)

http://www.sciencepoles.org/interview/what-is-happening-to-carbon-in-arctic-tundra-permafrost (dostęp: 02.02.2017)

 

Fot. Piotr Andryszczak. Przykład rozkładającej się materii organicznej (w tym przypadku szczątki renifera), południowy Spitsbergen

Galeria zdjęć

Zegarmistrzowie języka

Postrzeganie czasu jest dla funkcjonowania ludzkiego umysłu kluczowe. Jego zaburzenie powoduje trudności np. w komunikacji językowej. Prowadzone przez nas badania pokazują, jak można naprawić zepsuty „zegar neuronalny” u osób z trudnościami…

Czytaj więcej

Co ma tundra do dwutlenku węgla?

Tundra to przykład biomu, czyli obszaru o określonym świecie roślinnym i zwierzęcym w danej strefie klimatycznej. Występuje głównie na półkuli północnej na obszarze Arktyki i pokrywa ok. 20% powierzchni Ziemi.

Czytaj więcej